W ten sposób Carey, otwierająca koncert na Miami Arena przed 15 000 osób, przyciągnęła uwagę całego narodu. Później powiedziała, że "Było dobrze dopóki nie weszłam na scenę i nie usłyszałam tego ogłuszającego wrzasku i to było jak wszystko w moim życiu, ten cały niezwykły młyn, przez który przechodziłam, to wszystko doprowadziło do tego wzniosłego momentu, aj byłam tam... I wtedy poległam. Nie przez publiczność- wiedzieli, że to mój pierwszy występ przed nimi i byli bardzo wyrozumiali. Zostałam bardzo źle oceniona. Było bardzo wielu krytyków, którzy chcieli mnie skreślić: 'Ta dziewczyna sprzedała te albumy, nigdy nie była w trasie, załatwmy ją.' I tak zrobili. Włączyłam telewizor tej nocy i facet z CNN mówił: 'Właśnie napisano recenzje i nie mamy dobrych wiadomości dla Mariah Carey.' To mnie zabolało."

W rezultacie, Carey powiedziała, że użyła swojej wściekłości, aby ulepszyć swój występ w Worcester Centrum i otrzymała za to "dobre recenzje" jako wynik swoich starań. Faktycznie The Boston Globe nazwał ten koncert "spektakularny występ, który powalił na kolana całą publiczność, dzięki pewności siebie wokalistki" po tym, jak Carey "otrząsnęła się ze swojej początkowej nerwowości".