zajął w nim 3. miejsce, za Akibą Rubinsteinem i Michaiłem Czigorinem, a przed Henrykiem Salwe. Rok później w podobnej imprezie w Warszawie, ale rozegranej w słabszej obsadzie, Flamberg wygrał zdecydowanie (przed Langlebenem, Niemcem Einbildem i Kleczyńskim). 21 lutego 1907, jako pierwszy w Warszawie, dał pokaz symultanicznej gry „na pamięć”, a dochód z tego przedsięwzięcia (zakończonego pełnym sukcesem Flamberga, który wygrał wszystkie cztery partie) przeznaczono na rozwój warszawskiego pogotowia ratunkowego.

Gry towarzyskie w tym okresie toczył Flamberg najchętniej w kawiarni „Udziałowa” na rogu Alei Jerozolimskich i Nowego Światu, a za ulubionego partnera miał mistrza gry analitycznej Artura Popławskiego. Partie szachowe toczone przez tych graczy słynęły ze swojej długości i kończone były zazwyczaj już poza kawiarnią, w domu znacznie starszego Popławskiego, co według przekazu anegdotycznego świadka tej rywalizacji Zygmunta Szulce Flamberg wyjątkowo sobie chwalił, ceniąc kuchnię małżonki przeciwnika.