Na jego biurku pozostała książka pt. Śpiewy historyczne autorstwa Juliana Ursyna Niemcewicza otwarta na stronie z fragmentem: Słuchajcie, rycerze młodzi Żałosnej lutni jęczenia Niech w was chęć do sławy rodzi Dawnego męstwa wspomnienia Słuchajcie, jak sławny wieniec Walcząc w ojczyźnie obronie Zyskał odważny młodzieniec I w szlachetnym poległ zgonie.
Zgłosił się wówczas do wojsk polskich na Kulparkowie. Według relacji naocznego świadka, ppor. Adama Pluteckiego, w nocy 20/21 listopada 1918 kompania kulparkowska otrzymała wówczas rozkaz ataku oraz zajęcia Pohulanki i Snopkowa. Początkowo nie planowano zabrać ze sobą Bitschana z uwagi na zbyt młody wiek, jednak po jego usilnych prośbach, by nie zostawiać go na kwaterze (miał stwierdzić: Spaliłbym się ze wstydu), udzielono mu pozwolenia z jednoczesnym powierzeniem opieki nad nim chor. Aleksandrowi Śliwińskiemu. Po zajęciu Snopkowa Bitschan został skierowany na wartę. Wówczas ośmieleni dotychczasowym powodzeniem żołnierze postanowili z cmentarza Łyczakowskiego zaatakować Ukraińców zgromadzonych w położonych naprzeciw koszarach św. Piotra i Pawła. Idąc na akcję zachęcili do pójścia z nimi stojącego w budce wartowniczej Bitschana.