Istnienie Komitetu Narodowego niepokoiło poważnie gubernatora Stadiona, ponieważ obawiał się on z jednej strony niespokojnej ludności miasta, a z drugiej ograniczenia lub przejęcia swojej władzy przez Komitet. Nie mógł również w pełni liczyć na załogę wojskową Lwowa, szczególnie na 4 pułk piechoty "Hoch- und Deutschmeister" oraz pułki węgierskie.

Dlatego też wybrał rozwiązanie pośrednie stwierdzając, że nie może uznać i zalegalizować Komitetu Narodowego, jednak toleruje go jako organizatora Gwardii Narodowej, jako pośrednika pomiędzy społeczeństwem a administracją i władzą.

Obawiając się wybuchu rewolucji, i próbując rozładować nastroje społeczne, Stadion przekazał powstającemu oddziałowi Legii Studenckiej 25 sztuk broni palnej, a po złożeniu przez Gwardię Narodową przysięgi na wierność cesarzowi, dodał 800 starych francuskich karabinów, z których część była niesprawna. Uspokoiło to nastroje ulicy, dzięki czemu Stadion poczuł się pewniej, i nocy z 20 na 21 marca zdelegalizował Komitet, i zakazał organizowania we Lwowie wieców i demonstracji. Komitet Narodowy nie podporządkował się jednak tej decyzji, radząc nad organizacją Gwardii Narodowej i wydając odezwę do mieszkańców prowincji.