W liście tym korespondent informuje, że Kin Fo nie tylko nie zbankrutował, ale jeszcze pomnożył swój majątek. Uszczęśliwiony Chińczyk wraca do Wanga, by poinformować go o tym i odwołać swoją prośbę. Jednak nigdzie nie może go znaleźć. Jest coraz bardziej przerażony. Zaczyna się ukrywać. Zwierza się z kłopotów towarzystwu ubezpieczeniowemu, w którym wziął polisę. Szef towarzystwa, obawiając się, że Wang gdzieś nadal planuje zabójstwo, które może narazić na koszty towarzystwo ubezpieczeniowe, daje Kin Fo dwóch pracowników firmy do ochrony. Wraz z nimi oraz swoim niezbyt rozgarniętym służącym, Sunem, Kin Fo rozpoczyna dramatyczne poszukiwanie Wanga. Jednak mimo podejmowanych wysiłków nie są w stanie go odnaleźć.

Po jakimś czasie dochodzi do nich list od Wanga. Wang pisze w nim, że mimo obietnicy nie był w stanie zabić przyjaciela. W związku z tym jego prośbę przekazał znanemu chińskiemu bandycie Leo Szenowi. Wręczył mu też otrzymany od Kina list, w którym Kin wyznaje, że popełnił samobójstwo z własnej winy. Kin Fo jest coraz bardziej przerażony. Udaje się więc, wraz z towarzyszami, do domniemanej siedziby bandyty, by wykupić feralny list. Jednak po drodze okazuje się, że minął termin polisy ubezpieczeniowej, więc dwaj ochroniarze go opuszczają.