Zasady nazywania okrętów japońskich różnią się od tych przyjętych na Zachodzie. Japońskie okręty na przykład nigdy nie są nazywane od imienia bądź nazwiska jakiejkolwiek osoby.
Wczesne zasady Do czasu restauracji Meiji okrętom floty cesarskiej nazwy przydzielał siogun. Większość japońskich okrętów należała jednak do daimyō – lokalnych władców feudalnych – i to oni nadawali im nazwy. W obu tych przypadkach przy nadawaniu nazw nie obowiązywały żadne reguły.
Odkąd utworzono Japońską Cesarską Marynarkę Wojenną, wszelkie nazwy okrętów były zatwierdzane przez cesarza.
Nazwy okrętów zdobytych podczas pierwszej wojny chińsko-japońskiej zostały zmienione na zgodne z japońską wymową – np. Chen Yuan przemianowano na Chin’en.
W 1876 japońskie Ministerstwo Marynarki Wojennej otrzymało zgodę na nazywanie łodzi torpedowych bez zgody cesarza. W 1902 uprawnienia te rozszerzono także na niszczyciele. W praktyce jednak już wcześniej cesarz nie ingerował w nazewnictwo tych okrętów.
W 1895 japoński minister marynarki wojennej zaproponował ustanowienie jednolitego standardu nazewnictwa. Zaproponował, aby pancerniki i krążowniki nazywane były od nazw prowincji lub świątyń.