Recenzje Ginia Bellafante z New York Timesa krytycznie oceniła film uznając go za pozbawionego pasji i łopatologiczny: Film opowiada jej (Sendlerowej – red.) historię bez oddania nastroju żaru, pasji, lęku i chaosu, z którymi łączyła się jej misja. Producenci starali się o ton uroczysty, aby nie być posądzonym o ckliwość (tak jakby istniał wielki apetyt na traktowanie Holokaustu w stylu pop-kultury) i w rezultacie zrobili film, który wydaje się niedbały, tak jakby sądzili, że sam szlachetny cel ich projektu wystarczy, aby film robił wrażenie. Recenzentka ma również uwagi co do realizatorów filmu: (...) tak żeby ktokolwiek, kto by myślał, że przechytrzenie SS nie było czymś wielkim, raz na zawsze się dowiedział, że było inaczej. (...) Irena Sendlerowa nazywana jest żeńskim odpowiednikiem Oskara Schindlera i film rzeczywiście dowodzi, że miała odważne serce. Szkoda więc, że film jest tak bardzo słabyAmerykanie różnie oceniają film o Sendlerowej w Stopklatka.pl.. Dorothy Rabinowitz z Wall Street Journal natomiast przychylniej oceniła film, najbardziej podkreślając zaangażowanie Polaków w ratowanie Żydów przed Holokaustem: Film jasno pokazuje, że jego bohaterka nie była samotna w swojej misji.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Dzieci Ireny Sendlerowej · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.