18 lipca 1942 Édouard Vigneron, szef wydziału ds. cudzoziemców w policji w Nancy, dowiedział się, że na dzień następny planowana jest generalna obława na Żydów, w której udział mieli wziąć również francuscy policjanci. Wówczas zebrał on wszystkich swoich podwładnych i nakazał im udać się do domów Żydów, poinformować o niebezpieczeństwie, a w razie potrzeby udzielić schronienia lub pomocy w wyjeździe do wolnej strefy. Zatrudnieni w wydziale ds. cudzoziemców mieli pełne informacje o potencjalnych ofiarach obławy, gdyż wszyscy Żydzi z Nancy mieli obowiązek regularnie przedłużać u nich zezwolenie na pobyt we Francji, a komisariat prowadził ich kartoteki.
Zastępca Vignerona, Pierre Marie, osobiście nadzorował działania pięciu podwładnych. Odwiedzali oni domy Żydów, informowali o niebezpieczeństwie i przekazywali fałszywe dokumenty. W razie potrzeby policjanci odprowadzali ich na stację kolejową i pilnowali, by mogli wyjechać z Nancy. Charles Bouy, szeregowy policjant, razem ze swoją żoną Octavie ukrywał dwie żydowskie rodziny.
Obława 19 lipca faktycznie w Nancy pojawiło się Gestapo, które razem z miejscową policją rozpoczęło poszukiwania Żydów.