W pierwszym roku na Haiti pełnił służbę patrolową w Port-au-Prince, ale, znudzony monotonią służby, zaczął interesować się wyspą La Gonâve. Planowany przez niego wniosek o przeniesienie na tę wyspę nie został jednak zrealizowany, gdyż wkrótce potem złamał rękę i został w listopadzie 1916 roku odesłany na leczenie do USA. Po leczeniu trafił do służby na Kubie, ale z powodu kolejnego złamania ręki po raz drugi odesłano go do USA. Ostatecznie w kwietniu 1919 roku wrócił na Haiti i w stopniu sierżanta objął dowództwo nad mieszanymi oddziałami amerykańsko-haitańskiej żandarmerii w regionie Perodin.

W marcu 1920 roku trafił na krótko na La Gonâve, gdzie brał udział w aresztowaniu Ti Memenne, oskarżonej o odprawianie rytuałów voodoo. W 1925 roku został na stałe przydzielony do służby na tej wyspie jako wojskowy administrator okręgu. W tym czasie aresztowana pięć lat wcześniej kobieta okazała się miejscową królową. Ona też rozpoznała w Faustinie reinkarnację dawnego cesarza Faustyna I, który, uciekając przed puczem na Jamajkę, obiecał mieszkańcom La Gonâve, że jeszcze powróci na wyspę.