Pierwszy atak niemiecki zakończył się niepowodzeniem; zostali odparci. Podczas tej próby śmiertelną ranę odniósł jego dowódca - SS-Untersturmführer, Alfred Heinrich. Równocześnie został odparty atak od strony Urzędu Pracy, gdzie zostały wybite dziury w ścianach. Tu z kolei śmierć poniósł (od wybuchu własnego granatu, którym zlikwidował grupę Niemców atakujących przez dziurę w ścianie) dowódca obrony ppor. Konrad Guderski. Około godz. 10:00, by zorientować się jak przebiegają walki, na placu Heweliusza pojawili się gauleiter Albert Forster i SS-Oberführer Johannes Schäfer. Do tego celu Forster posłużył się jednym z samochodów pancernych.
thumb|200px|Samochód pancerny ADGZ podczas ataku na Pocztę Polską
Około godz. 11:00 niemieckie siły atakujące zostały wzmocnione dwoma lekkimi działami kalibru 75 mm. Pomimo tego drugi atak także zakończył się niepowodzeniem napastników.
Około godz. 15:00 niemiecki nowy dowódca ataku zarządził przerwę w szturmie i dał pocztowcom dwie godziny na kapitulację. Równocześnie została sprowadzona haubica kal. 105 mm, a saperzy wykonali podkop pod ścianą poczty, w którym założyli 600-kilogramowy ładunek wybuchowy. Po upływie ultimatum (o godz.