Był uznawany za największy statek świata. Na kilkanaście dni stracił tytuł największego na rzecz „Titanica” (nieznaczna różnica wyporności była trikiem reklamowym armatora, aby po raz drugi ogłosić, że zbudowano największy statek na świecie). Stracił tytuł w roku 1913, gdy do eksploatacji wszedł niemiecki transatlantyk „Imperator” (po I wojnie światowej pływał we flocie Cunarda jako Berengaria) o pojemności ponad 53.000 BRT. Olympic ustępował transatlantykom „Lusitania” i „Mauretania” Cunarda pod względem prędkości, co było wynikiem zastosowanego napędu. Były to statki czterośrubowe, napędzane dającymi większe prędkości turbinami parowymi, natomiast „Olympic” miał trzy śruby napędowe: dwie zewnętrzne napędzane klasycznymi, tłokowymi silnikami parowymi Watta (których stosowanie na wielkich statkach pasażerskich dobiegało już końca), a środkową napędzaną turbiną na parę odlotową i pracującą tylko przy biegu naprzód.