Po II wojnie światowej Parafia prawosławna zaprzestała działalności po wysiedleniu miejscowej ludności tego wyznania do ZSRR w 1946. W 1953 PAKP zgodził się, by cerkiew w Kulnie została przekazana parafii rzymskokatolickiej razem ze świątyniami w Teratynie, Łaziskach oraz Syczynie. W rzeczywistości obiekt został porzucony i ulegał stopniowej dewastacji: zniszczeniu uległ dach i strop, na murach wyrosły drzewa-samosiejki, zniszczone okna, drzwi i parkan otaczający teren cerkiewny. W 1955 ks. Michał Kalin, służący w Tarnogrodzie, w liście do metropolity warszawskiego i całej Polski Makarego informował o wycięciu drzew w otoczeniu świątyni oraz o dewastacji prawosławnego cmentarza. Zbliżone informacje przekazał w tym samym roku metropolicie Makaremu ks. Aleksy Baranow, który stwierdził, iż cerkiew w Kulnie, podobnie jak inne świątynie porzucone po wywózce prawosławnych Ukraińców, jest sukcesywnie niszczona. Po wysiedleniach w Kulnie pozostały 93 osoby wyznania prawosławnego. Ludność ta ukrywała swoją przynależność wyznaniową przed pozostającymi po 1946 w zdecydowanej większości katolikami i obawiała się, że uczestnictwo w nabożeństwach (które był gotowy odprawiać duchowny z Tarnogrodu) doprowadzi do pogorszenia się stosunków z nimi.