Pod koniec 1943 nawiązał także kontakty z Białorusinami, ale i one zakończyły się niepowodzeniem.

W związku z tworzeniem od marca 1943 na Wileńszczyźnie, gdzie działała już partyzantka sowiecka, polskich oddziałów partyzanckich, podejmowano próby porozumienia w celu skoncentrowaniu wszystkich sił do walki z Niemcami, a nie ze sobą. We wspólnych rozmowach uczestniczył także Komendant Okręgu Wileńskiego AK ppłk Krzyżanowski. W ich wyniku pod koniec stycznia 1944 doszło do zawarcia umowy o zawieszeniu broni i wspólnym zwalczaniu bandytyzmu. W rzeczywistości jednak było to ze strony Sowietów posunięcie taktyczne obliczone na zyskanie czasu do rozprawy z polskim podziemiem.

Jednocześnie w tym samym czasie niemieckie władze okupacyjne wszczęły starania w celu nawiązania kontaktu z 5 Wileńską Brygadą AK dowodzoną przez mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszko”. Do pierwszego spotkania – z udziałem ppłk. Krzyżanowskiego (występującego incognito) – doszło we wsi Swejginie. Nastąpiło ono bez zawiadomienia o nim KG AK oraz Delegata Rządu na woj. wileńskie. Strona polska nie zgodziła się na zawarcie porozumienia, wyrażono natomiast zgodę na dalsze kontakty.