Między Marią i Gonzalem rodzi się wielkie uczucie. Leticia, świadoma tego, że mąż odsuwa się od niej, wszelkimi środkami stara się zatrzymać go przy sobie. Jest to jednak bezskuteczne, gdyż Gonzalo chce się rozwieść, by móc ułożyć sobie życie z Marią. Wkrótce Maria zachodzi w ciążę, lecz nie zamierza dotrzymać dawnej obietnicy i oddać dziecka Leticii. Pragnie wychować je wspólnie z Gonzalem. W tym samym czasie Leticia ogłasza, że również spodziewa się dziecka.

Mijają miesiące. Zbliża się dzień porodu. W trakcie imprezy Maria dostaje skurczów porodowych i jedzie do kliniki. Tego samego dnia Leticia mówi swojej matce, Trini, że nie jest i nigdy nie była w ciąży, ponieważ jest bezpłodna, a całe dziewięć miesięcy udawała. Kiedy jednak dowiaduje się, że Maria jest już w klinice, zaczyna symulować także swój własny poród. Maria rodzi syna, po chwili jednak lekarz przekazuje jej tragiczną wiadomość – jej dziecko zmarło na skutek wrodzonej wady serca. W tym samym czasie lekarz przybywa do domu Leticii. W torbie przenosi noworodka, w rzeczywistości zdrowego syna Marii, którego matką ma stać się teraz Leticia.