Model, który kształtował się przez kilkaset lat, można więc ostatecznie opisać jako „buddyjską teorię genealogiczną z charakterystycznymi chińskimi wpływami”.

Ten linearny diagram miał także podkreślić, a nawet zdefiniować chan jako „oddzielny przekaz poza naukami”, co uzasadniało zdaniem chanistów głęboką różnicę pomiędzy chanem a innymi tradycjami. Oznaczało to, że chan był lepszy niż inne tradycje buddyjskie, które były tylko interpretatorami buddyzmu. To polemiczne twierdzenie chanu miało na celu ustanowienie wyższości chanu nad wszystkimi innymi tradycjami buddyjskimi. Jedną z odpowiedzi innych tradycji wschodnioazjatyckiego buddyzmu było stworzenie własnych linii przekazu nauk.

W tym schemacie nie tyle ważne były „fakty” (zdarzenia z życia Siakjamuniego i patriarchów), ale postrzeganie tych postaci w terminach mitologii chan. Postacie owe były „konstruowane” w ciągu bardzo długotrwałego procesu mitopoetyckiego. Badacz chanu Hu Shi uważał, że 99% informacji z kręgów chan jest fałszywych. Wyciągnął on z tego wniosek, że „jeśli jest to nieprawdą, można to pominąć”. W przeciwieństwie do niego uważał, że „jeśli to nie jest prawdą, to dlatego jest bardzo ważne”.