Zwrócił również uwagę na koncertową wersję „Larks’ Tongues in Aspic Part IV”.
Na wkład Adriana Belewa zwrócił uwagę w swojej recenzji również autor EB z NOW Magazine, dając jako przykład utwór tytułowy oraz Eyes Wide Open, bluesowy Potato Pie i koncertowy Larks' Tongues In Aspic Part IV stwierdzając na zakończenie iż „ta płyta jest raczej aktywnym niż biernym odsłuchem”.
Pete Pardo z magazynu Sea of Tranquility wyraził pogląd, że „King Crimson nigdy nie zawodzi, jeśli chodzi o produkcję wysokiej jakości muzyki, a to wydawnictwo, choć krótkie, nie jest wyjątkiem”.
„Ten minialbum robi bardzo sympatyczne wrażenie” – ocenił Jordan Babula z miesięcznika Teraz Rock dając jako przykład utwór tytułowy, będący „kawałkiem naprawdę kapitalnego grania z rozbrajającą rytmiką i (...) ironicznym tekstem”. Zwrócił następnie uwagę na utwór Potato Pie, nazywając go „żartobliwą próbką Karmazynowego bluesa”, koncertową wersję Larks’ Tongues in Aspic Part IV oraz miniatury wokalne Bude i I Ran, stwierdzając w podsumowaniu: „wszystko to tworzy urozmaiconą i (...) bardzo miłą w słuchaniu całość”.
„Jak dla mnie jest to swojego rodzaju żart muzyczny, ale naprawdę doskonale zrealizowany” – stwierdził Anorak z ArtRock.pl.