XX wieku psycholodzy wyszli poza terminologię związaną wyłącznie z metodologią tych badań (procedury warunkowania zwierząt z udziałem szoku elektrycznego) i generalizowali uzyskiwane wyniki w szerszym kontekście, w którym akcentowano wpływ pobudzenia fizjologicznego – a nie określoną procedurę doświadczalną – na zachowanie się w ogóle. Jednak ówcześni autorzy raczej nie odwoływali się już do pierwotnych badań Yerkesa i Dodsona a jedynie do uogólnień wyniesionych ze współczesnych im doświadczeń, proponując koncepcję o krzywoliniowej, "u-kształtnej" zależności zarówno w zadaniach łatwych, jak i trudnych. Popularyzacja prawa Yerkesa i Dodsona w takiej postaci szczególnie była udziałem Donalda Hebba, który opisał ją w taki sposób w swojej niezwykle popularnej książce, wydanej również w języku polskim w 1969 roku i w drugim wydaniu – na początku lat 70. Do niej też odwołują się najczęściej polscy psycholodzy w omawianiu tej koncepcji.

Teoria ta sprowadza się do dwóch stwierdzeń: w miarę jak rośnie pobudzenie fizjologiczne (regulowane przez twór siatkowaty), to coraz łatwiej jest wykonywać daną czynność, ale tylko do pewnego poziomu.