Kampania zwolenników przyjęcia traktatu Miesiąc przed referendum premier Brian Cowen zainaugurował kampanię na rzecz poparcia traktatu lizbońskiego. Rząd opublikował też darmowy 30-minutowy przewodnik po Traktacie Lizbońskim i rozprowadzał go wraz z innymi materiałami propagandowymi. Traktat poparł katolicki biskup Noël Treanor, mimo że prymas Irlandii Seán Brady stwierdził, iż za fiaskiem poprzedniego referendum stoi wrogość Unii Europejskiej wobec religii. Do Irlandii przyjechał także Lech Wałęsa (kilka miesięcy wcześniej wspierający eurosceptyczną partię Libertas), który przekonywał, iż trzeba przyjąć traktat, a potem go zmieniać.

Kampania przeciwników przyjęcia traktatu Z akcją protestacyjną wystąpiła Kampania przeciw Przyjęciu Konstytucji UE, która twierdziła, iż - nawet z gwarancjami - traktat lizboński jest de facto tym samym dokumentem, który Irlandczycy (a także Francuzi i Holendrzy w 2005) już raz odrzucili. Przeciwna ratyfikacji traktatu była też nacjonalistyczno-lewicowa partia Sinn Féin.