O zmierzchu 5 maja dowództwo 3 Zgrupowania wydało rozkaz 8, 12 i 13 Brygadom uderzenia na Graużyszki. 9 Brygada osłaniała tabory zgrupowania w Dorżach. Uderzenie brygad na Graużyszki nie było jednak konieczne. Rozpoznanie popełniło pomyłkę. W mieście nie było ani oddziałów niemieckich, ani gen. P. Plechaviciusa czy też policji. Przeredagowano rozkazy i 8 Brygada stanęła w Graużyszkach, 9 w Dorżach, 12 w Szczepanowiczach, a 13 w okolicy Nowej Wsi.

6 maja 1944 batalion z korpusu posiłkowego gen. Plechavičiusa wyruszył z Oszmiany w kierunku Graużyszek. Wraz z nim szli litewscy policjanci i urzędnicy. Przechodząc przez Sieńkowszczyznę Litwini zaczęli palić zabudowania i mordować cywilnych mieszkańców. Działania litewskie obserwował będący na ubezpieczeniu pluton por. „Żagla” z 8 Brygady. Zszedł on ze swoich pozycji i uderzył na napastników. Za nim ruszyły pozostałe plutony 8 Brygady. Brygada nacierała z taką furią, że Litwini, mimo przewagi liczebnej, nie wytrzymali uderzenia i zaczęli wycofywać się. Mjr „Jarema” wydał rozkaz wykonania manewru oskrzydlającego 9, 12 i 13 Brygadom. Okrążeni żołnierze litewscy zostali wzięci do niewoli. Rozbrojono ich i rozebrano z mundurów. W tym stanie odstawiono ich pod eskortą na trakt do Oszmiany.