Przegrał jednak wewnętrzną rywalizację z protegowanym Toyoty.

W głównej serii role się odwróciły i to Jerome okazał się lepszy, pomimo iż początek sezonu był dla niego kompletnie nieudany. Dorobek przyzwoitych 21 punktów dał mu podobnie, jak w zimowej edycji, jedenaste miejsce w końcowej klasyfikacji.

left|thumb|250px|Jérôme d’Ambrosio podczas wyścigu GP2 w Turcji w sezonie 2009 Na przełomie 2008 i 2009 ponownie brał udział z francuską ekipą w Azjatyckiej Serii GP2. Drugi rok startów okazał się dużo lepszy w wykonaniu Belga. Mimo iż nie zdołał wygrać żadnego wyścigu, był jednym z najrówniejszych kierowców, a dzięki fantastycznej postawie w ostatniej rundzie sezonu w Bahrajnie, gdzie zajął dwukrotnie 2. miejsce, rzutem na taśmę odebrał tytuł wicemistrzowski Hiszpanowi, Roldanowi Rodriguezowi, wyprzedzając go zaledwie jednym punktem (punkt ten zdobył dzięki uzysjaniu najszybszego okrążenia, w ostatnim wyścigu sezonu). Ponownie jednak przez słabszy początek sezonu, uległ swojemu partnerowi z zespołu, który zdobył tytuł.