W październiku/listopadzie 1851 Wright z 22 ludźmi dokonał najazdu na obozy Modoków położone na wschód od jeziora Tule. Najpierw ostrzelano jeden z obozów, zabijając 16 osób. Kilka tygodni później Modokowie skradli 11 koni ekspedycji. Podczas pogoni zginęło kilku Indian. Wright odkrył też kolejny obóz Modoków. Biali zaatakowali go, zabijając 15–20 Indian. Ciężko rannych zostało 2 ludzi Wrighta. Około 30 kobiet i dzieci wzięto do niewoli. Krwawo w historii Kalifornii zapisał się rok 1852. Ciągłe napięcia między białymi a tubylcami doprowadziły do śmierci kilku białych. W odwetowych atakach miejscowej milicji zginęło wielu kalifornijskich Indian (w największej masakrze 1 maja zginęło ok. 100).

Wkrótce dali też o sobie znać Modokowie. Ponieważ Yreka potrzebowała zaopatrzenia – górnicy zorganizowali 30-osobowy oddział pod dowództwem szeryfa okręgowego Charlesa McDermita w celu ochrony karawan zmierzających do miasta. Napotkał on grupę 9 mężczyzn podróżujących do Kalifornii. Mimo ostrzeżenia – rozbili oni obóz w Bloody Point. Wkrótce zaatakowali ich Modokowie, zabijając 8 z nich. Gdy ocalały przybył do Yreki, wywołał alarm. Z miasta ruszyła kolejna grupa 23 ochotników z Benem Wrightem jako dowódcą.