W mieście stacjonował 2 batalion strzelców, do którego w marcu 1939 przydzielono osiemnastu saperów. Mosty zostały potajemnie zaminowane. Dowódca Armii „Pomorze” wydał rozkaz wysadzenia ich w przypadku ataku. Ponadto, od strony wschodniej zbudowano przed mostem mocną zamykaną bramę. Mostów bronił Oddział Wydzielony „Tczew”, podlegający dowódcy Armii „Pomorze”, w składzie 2 Batalionu Strzelców i plutonu saperów z 15 Dywizji Piechoty. W czerwcu 1939 roku dla wzmocnienia obrony mostu wysłano do Tczewa jeszcze pluton drezyn pancernych z 1 Dywizjonu Pociągów Pancernych z Legionowa, w składzie dwóch czołgów lekkich Renault FT na podwoziach szynowych (drezyna R) i czterech tankietek TK-3 na prowadnicach szynowych, pozostających po polskiej stronie Wisły. Bezpośrednio pozycje przed mostem zajmował pluton 1 kompanii batalionu pod dowództwem por. Walentego Faterkowskiego wraz z plutonem ciężkich karabinów maszynowych ppor. Bernarda Bianka.