Inspekcja komendanta obwodu AK Luboml w sierpniu 1943 wykazała, że warty były mało zdyscyplinowane i nie zachowywały zasad służby wartowniczej.
W czerwcu 1943 roku dowódca Okręgu Wojskowego UPA „Turiw” Jurij Stelmaszczuk otrzymał od dowódcy UPA Dmytra Klaczkiwskiego rozkaz wymordowania Polaków na zachodzie Wołynia. Stelmaszczuk, nie mogąc uwierzyć w treść rozkazu, próbował odwoływać się do prowidnyka OUN-B Mykoły Łebedia. Ten jednak w tym czasie został usunięty ze stanowiska. Zwlekającemu Stelmaszczukowi Klaczkiwski zagroził sądem polowym. Ostatecznie oddziały podległe Stelmaszczukowi przystąpiły do eksterminacji Polaków pod koniec sierpnia 1943.
W dniach poprzedzających zbrodnię do mieszkańców Ostrówek dochodziły wieści o mobilizacji Ukraińców do UPA przeprowadzanej w sąsiednich wsiach oraz o podburzaniu ich mieszkańców do mordu na Polakach. Nie wywołało to jednak ewakuacji Polaków;