Nawet przeciwnicy przyznawali Walentynowi wielkie talenty duchowe i dar poetycki, co potwierdzają zachowane fragmenty jego pism, przede wszystkim kazania, homilie, psalmy oraz listy. Przypisuje mu się tylko jeden tytuł teologiczny, O trzech naturach, w którym miał rozważać stosunek do siebie trzech hipostaz i osób Trójcy Świętej. Nie zachował on się. Walentyn miał twierdzić, że jest uczniem niejakiego Teodora, ucznia Pawła, oraz powoływać się na boskie objawienie. Ze względu na zachowanie się jedynie szczątków jego spuścizny piśmienniczej oraz nietrzymanie się przez jego szkołę ścisłej litery nauk mistrza (co było charakterystyczne dla gnostyków) trudno jest zrekonstruować jego myśl. Jednakże do wspólnych twierdzeń wszystkich walentynian należą następujące wyobrażenia, zapewne charakterystyczne także dla samego Walentyna. Pleroma składa się z (co najmniej) 30 eonów, noszących różne nazwy i uporządkowanych w 15 par. Pierwszym z nich jest „otchłań” (bythos) bądź „praojciec”, wierzchołek całego systemu, tworzący parę z „siłą myślową” (ennoia), nazywaną także „łaską” (charis) i „milczeniem”.