Aleksy Murzuflos został w tym czasie mianowany przez cesarza protovestiariosem (dosłownie: przełożonym nad garderobą cesarską).
Prawdopodobnie to zwolennicy Murzuflosa 1 stycznia 1204 roku, w nocy, zepchnęli 17 wypełnionych pakułami i podpalonych galer na okręty krzyżowców. W porę dostrzeżone niebezpieczeństwo pozwoliło krzyżowcom ocalić flotę. W razie powodzenia akcji greckiej znaleźliby się całkowicie na łasce Bizantyńczyków. Bez floty niepodobieństwem było bowiem zarówno atakowanie miasta jak i opuszczenie jego okolic.
Chcąc zastraszyć Aleksego IV i skłonić go do zrzeczenia się władzy Aleksy Murzuflos zorganizował w styczniu rozruchy, których jedynym konkretnym efektem było jednak tylko zniszczenie wielkiego posągu Ateny dłuta Fidiasza, który stał na forum zwrócony na zachód. Pijany tłum uznał, że bogini gestem ręki przywołuje najeźdźców i rozbił posąg na drobne kawałki.