Niemniej jednak, cała ta sprawa nie została zupełnie zapomniana i zdaje się, że odegrała rolę w zainspirowaniu następcy Jana (Manuela I Komnena) do odbudowy potężnej floty bizantyńskiej niewiele lat później.
Zwycięstwa nad Pieczyngami i Węgrami W latach 1119–1121 Jan pokonał Turków Seldżuckich, zajmując południowo-zachodnią Anatolię. Jednak w 1122 przemieścił swe wojska do Europy, by odeprzeć najazd Pieczyngów na Mezję. Owi najeźdźcy byli sprzymierzeńcami księcia kijowskiego. Gdy Pieczyngowie wkroczyli do Tracji, armia bizantyńska otoczyła ich pod Beroją, Jan złożył im obietnicę zawarcia korzystnego układu, po czym zaatakował z zaskoczenia ich obóz. Wywiązała się zażarta walka, lecz z końcem dnia dwudziestotysięczna armia bizantyńska odniosła miażdżące zwycięstwo. Położyło ono kres najazdom Pieczyngów na terytorium cesarstwa. Wielu jeńców zostało osadzonych jako sprzymierzeńcy w granicach Bizancjum.
Następnie Jan wyruszył na odwetową wyprawę przeciw Serbom. Wielu spośród z nich zostało wziętych do niewoli, a następnie wysłanych w region Nikomedii w roli kolonistów wojskowych.