Chilijski emigrant w Londynie pisze list do matek i ojców ludzi, którzy zginęli pod gruzami wież World Trade Center. Wspomina o wspólnocie losu tych, którzy utracili bliskich i o wspólnej dacie tragedii. Wtorek 11 września. 11 IX 1973 roku Amerykanie wsparli juntę Pinocheta w ataku na demokratycznie wybrany rząd Allende, przyczyniając się do śmierci prezydenta i 30 tysięcy innych Chilijczyków, torturowanych prądem, zrzucanych z samolotów, gwałconych, a w końcu zabitych. Autor tego listu solidaryzuje się z ofiarami i oskarża rząd amerykański. Wspomina siebie sprzed prawie 30 lat, wówczas zawiedzionego w swoich nadziejach 20-latka. Zmuszony do emigracji tęskni do dziś za swoją ojczyzną.
Historia nr 7 (Meksyk) reżyseria, scenariusz i produkcja – Alejandro González Iñárritu, muzyka – Osvaldo Golijov, Gustavo Santaolalla
Ciemność wypełniona ludzkimi głosami, krzykami. Rozpacz nagrana w centrali telefonicznej, zapisana na komórkach bliskich. Co pewien czas przerywa ją na sekundy obraz ludzi powoli spadających z wysokości kilkudziesięciu pięter World Trade Center. Powraca ciemność wybuchająca głosami. Ludzie wołają o pomoc, umierają, żegnają się.