Gerald Dworkin wyróżnia dwa rodzaje paternalizmu: miękki i twardy. Paternalizm miękki jest w pewnych sytuacjach potrzebny i celowy, a sytuacje te są uzasadnione ograniczoną świadomością osoby, do której odnoszą się działania paternalistyczne. Jeśli osoba jest świadoma tego, co się dzieje i konsekwencji działań, nie możemy jej zmusić do zmiany decyzji, ale zawsze mamy prawo upewnić się, czy decyzja jej jest w pełni zrozumiała. Z kolei paternalizm twardy to działania zmuszające jednostkę do określonego zachowania (nakazujące lub zakazujące działań), nawet jeżeli jej działania są w pełni świadome, a osoba ta zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw kryjących się za podjęciem danej decyzji i ich konsekwencji.
Zdaniem Wojciecha Brzozowskiego pojęcie dobra wspólnego to nie tylko uzasadnienie dla ograniczeń praw i wolności, ale przede wszystkim coś, z czego wszyscy mogą korzystać. Władza publiczna działająca na rzecz dobra wspólnego nie narzuca więc nikomu podzielanej przez jej piastunów koncepcji cnoty, unika paternalizmu i natrętnego promowania swych przekonań moralnych. Obcy jest jej żywioł wszechogarniającej jedności. Dobro wspólne wymaga, by wszyscy mieli jednakowe szanse realizacji swego modelu dobrego życia, a zatem – paradoksalnie – wymaga odrzucenia pokusy upowszechniania „wspólnych wartości”.