Utrata obywatelstwa Z roku na rok pęczniała fortuna najbogatszego Kanadyjczyka, który utracił swe obywatelstwo. Stało się tak wskutek przepisów, które jeszcze do 1977 dopuszczały odebranie obywatelstwa, jeżeli Kanadyjczyk w sposób inny niż przez małżeństwo przyjmował obywatelstwo obce. Uczynił tak Thomson, któremu za zasługi dla prasy nadano w Anglii zaszczytny, dziedziczny tytuł barona (z prawem zasiadania w Izbie Lordów), jaki jednak otrzymać można było wyłącznie pod warunkiem przyjęcia obywatelstwa brytyjskiego. Kanada, jako monarchia konstytucyjna pod królową Elżbietą II, nie tolerowała jednak nadawania tytułów szlacheckich poza granicami i Thomson przestał być Kanadyjczykiem, co bynajmniej niezbyt go zmartwiło.

Osobowość thumb|280px|Hala koncertowa Roy Thomson Hall w Toronto Zadziwiał otoczenie skromnością, nigdy nie afiszował swej majętności, do biura w Londynie codziennie jeździł metrem. A na swoim synu wymusił obietnicę, że tytuł barona odziedziczy według prawa primogenitury, ale tylko wtedy, jeśli nigdzie nie przeniesie kwatery firmy z Londynu. Tak stało się w 1976, kiedy po śmierci Roya, potężną The Thomson Corporation i tytuł brytyjskiego barona odziedziczył Kenneth Thomson, który zresztą później słowa nie dotrzymał.