Ponieważ Rosja nie ufała Szwedom, chciała też wiedzieć, jak zostanie uzasadnione zerwanie szwedzkiego rozejmu z Polską.
W czerwcu 1631 posłowie carscy spotkali się z Gustawem Adolfem na zamku Oderburg w Grabowie pod Szczecinem, gdzie z powodu planowanej ofensywy Gustaw Adolf nie był w stanie udzielić im pomocy. Poradził pułkownikowi Lesleyowi, by w imieniu króla Szwecji przeprowadził werbunek wojsk zaciężnych dla cara na obszarze Meklemburgii i Pomorza, skąd żołnierze byliby wysyłani do Moskwy.
Przybyły w czerwcu 1631 Johan Müller (kilka miesięcy później został stałym rezydentem Szwecji w Moskwie) zaznaczył, że Szwecja nie zamierza zrywać rozejmu z Polską, toteż atak od strony Inflant jest niemożliwy, gdyż oznaczałby złamanie traktatu rozejmowego. Z tego powodu uderzenie zwerbowanych przez cara wojsk może być przeprowadzone tylko od strony Śląska lub Pomorza. Ponadto naruszenie z jakichkolwiek powodów granic Rzeszy przez Polskę złamałoby traktat altmarski i umożliwiłoby Szwedom włączenie się do wojny z Polską.