Nie chciał siać paniki i nalegał, by wsiadła do szalup, gdyż przypomniał jej, że jest ich za mało.

Kiedy Ruth zaczęła narzekać na to, że łodzie ratunkowe powinny być dostosowane do rodzaju pasażerów (luksusowe dla tych z pierwszej klasy), Rose rozkazała matce się zamknąć i przypomniała jej, że połowa pasażerów zginie. Po uwadze Cala, że lepsza połowa przeżyje i rysunku, który – jak słusznie przewidział – nad ranem będzie wiele wart, Rose zrozumiała, że sprawa z Jackiem to był jego jeden wielki przekręt. Zostawiła matkę z Molly Brown w szalupie. Cal próbował ją zatrzymać, ale Rose splunęła mu w twarz. Sama pobiegła do Jacka.

Udało jej się dotrzeć do Jacka tylko dzięki instrukcjom konstruktora i uwolniła go z kajdanek za pomocą siekiery. Miała dużo szczęścia, ponieważ ostrze uderzyło prosto w łańcuszek. Po dużych trudnościach, wodzie po pas, a nawet bliscy utonięciu dotarli na górny pokład A. Spotkali tam Cala, który razem z Jackiem namawiał Rose, aby wsiadła do szalupy. Przed wejściem do łodzi ratunkowej Cal dał Rose swój płaszcz. Jack skłamał jej, że niedługo się zobaczą. Rose wsiadła do szalupy.