Nie wszyscy są tego zdania, ale nie ma innego wyjścia.
Generał oznajmia potworom reguły - jeżeli pokonają przybysza, zostaną uwolnione. BOB zostaje przez robota zdeptany (jednak, kiedy przybysz podnosi nogę, okazuje się, że tylko się do niej przykleił). Robot goni Susan, zaś Ogniwo i Karaluch ścigają przybysza w tramwaju. Bohaterowie docierają do wiszącego mostu, przez który ewakuują się mieszkańcy miasta. Robot uniemożliwia im to, próbując zabić Susan. Murphy cało wychodzi z potyczki. Potwór zostaje przepołowiony, potwory zaś odzyskują wolność i robią imprezę w domu Susan.
Tymczasem prezydent dowiaduje się, że Gallaksar - ufoludek, który stworzył robota, planuje zemstę. Dzięki połączeniu informuje go, że to koniec Ziemi - stworzy na niej własną planetę. Więzi Susan i odbiera jej moc, a potem, dzięki niej stwarza miliony siebie i odbiera życie Insektozaurowi. Murphy ma zostać zniszczona, jednak Ogniwo, Karaluch i BOB przebierają się za klony i odbijają Susan. Kiedy Murphy, po pokonaniu miliona Gallaksarów, dociera do przywódcy. Włącza samozniszczenie, a potem, z Ogniwem, BOB-em i Karaluchem odlatują z generałem na Insektozaurze, który zamienił się w motyla.