Po emisji pierwszych trzech odcinków w 2000 roku wybuchł skandal. Przeciwko używaniu wulgaryzmów przez kaprali zaprotestował m.in. biskup polowy SZ RP gen. dyw. Sławoj Leszek Głódź i wojskowi urzędnicy MONKawaleria Przeklinająca Gazeta Wyborcza nr 32 z 8 lutego 2000. W jednostce kontrolę rozpoczęła wówczas prokuratura wojskowa.

– W wojsku się przeklinało, przeklina i będzie przeklinać – odpowiadał na te zarzuty Jacek Bławut<ref>Norma Przekleństw. Rozmowa Z Jackiem Bławutem''', Gazeta Wyborcza Szczecin nr 34 z 10 lutego 2000</ref>.

Sprawa przysporzyła tylko filmowi popularności, wobec oficerów i podoficerów jednostki nie wyciągnięto żadnych konsekwencji. Stwierdzono, że podczas specjalnego szkolenia żołnierzy ostre, wręcz wulgarne traktowanie szkolonych jest konieczne, by nauczyć ich działać pod presją i w ekstremalnych sytuacjach. Odcinki 14 – 26 opisują późniejsze szkolenie specjalistyczne żołnierzy kawalerii powietrznej. Kamera towarzyszy im podczas szkolenia w desantowaniu się z helikopterów, szkolenia spadochronowego i szkolenia ze wspinaczki, a także manewrów z użyciem ostrej amunicji.