Do częstych gości należał też młody Stanisław August Poniatowski.

thumb|left|Salon Mme Geoffrin w 1755, w tle widoczne popiersie Voltaire'a

Jako średnio zamożna mieszczka, Geoffrin nie była w stanie olśnić swoich gości bogactwem, więc przybrała prosty styl. Wcześniej, niż wynikałoby to z jej wieku, zaczęła odgrywać rolę starszej damy. Była dla swoich przyjaciół powiernicą, mentorem i trochę zrzędliwą mamusią (tak zresztą zwracał się do niej Stanisław August Poniatowski w swoich listach). Horace Walpole określił Mme Geoffrin jako wzorzec zdrowego rozsądku.

Pomimo że Geoffrin otaczała się encyklopedystami i chętnie widziała w swoim domu ich dyskusje, unikała jednak tych, którzy ściągnęli na siebie otwartą krytykę ze strony władz. Np. encyklopedysta Jean-François Marmontel utracił jej łaski, kiedy z powodu propagowania tolerancji religijnej cenzura zakwestionowała jego Belizariusza. Szerokie horyzonty i kontakty z wolnomyślicielami nie przeszkadzały bowiem Mme Geoffrin zachowywać zewnętrznych pozorów religijności.

Henri Costa de Beaurigard, zaproszony w 1767 na poobiednią dyskusję do salonu Madamme Geoffrin, w sporządzonej przez siebie notatce umieścił nazwiska obecnych.