Spacerującym asystowały milicyjne radiowozy i tzw. „świetlice” - duże samochody milicyjne, służące do przewozu aresztowanych. Uczestników spacerów legitymowano, a już 7 lutego, milicja przy pomocy funkcjonariuszy SB dokonała zatrzymań, na 48 godzin, kilku osób. W związku ze spacerami aresztowani zostali m.in. Ryszard Krzyżanek, Marek Matejczuk, Bronisław Sołek, Leszek Świderski, Jerzy Szpot, Elżbieta Wilhelm, Stanisław Wocior i Tadeusz Zima. Restrykcjami ze strony władz było m.in. wygaszanie ulicznych latarni, odcinanie dostaw prądu i wody. Władze, aby zmusić lokalną społeczność do oglądania Dziennika Telewizyjnego, którego emisja rozpoczynała się na antenie pierwszego programu telewizji o godz. 19.30, przesunęły, obowiązującą w całym kraju godzinę milicyjną. 11 lutego 1982 lubelski Wojewódzki Komitet Obrony czasowo wprowadził w Świdniku godzinę milicyjną od godz. 19, zawieszając zaplanowane wydarzenia sportowe i kulturalne, wyłączając telefony i wprowadzając zakaz ruchu pojazdów. Świdniczanie postanowili wychodzić na ulice w trakcie nadawania wcześniejszych wiadomości o godz. 17. Wobec zaostrzających się restrykcji, na prośbę władz podziemnej „Solidarności” w Świdniku, ojciec duchowny świdniczan, ksiądz proboszcz Jan Hryniewicz podczas Mszy świętych w niedzielę, 14 lutego, zaapelował o przerwanie akcji.