Próby nowej broni wypadły pomyślnie, ale władze wojskowe zwlekały z wprowadzeniem karabinka na szerszą skalę, rozważając jaki przyjąć nowy nabój.
Jego kolejny karabin (z 1859) wykorzystywał nabój centralnego zapłonu z łuską metalową i zapłonem systemu Lefaucheux, ale nie rozwijał tego projektu, bo łuski te były zbyt słabe strukturalnie, a ówczesny przemysł francuski nie był gotowy do produkcji właściwej liczby odpowiednio wytrzymałych naboi. W tym samym roku, 10 maja, Chassepot poślubił w Châtellerault Pauline-Augustine Chassepot, córkę swego krewnego, byłego głównego inspektora uzbrojenia, Pierre-Auguste’a Chassepot.
Kolejnym (z 1862) był karabin iglicowy, który marszałek Mac-Mahon zaprezentował cesarzowi Napoleonowi III; próby strzeleckie przeprowadzono w szkole strzeleckiej w Vincennes (l’Ecole normale de tir de Vincennes), dokąd Chassepot został oddelegowany 19 marca 1862. Wykorzystując wyniki tych testów Chassepot w 1863 opracował czwarty wariant, który został zaakceptowany i na polecenie cesarza miano wyprodukować 1500 sztuk (następnie kontrakt zredukowano do 400). Przeciw przyjęciu nowej broni protestował marszałek Jacques Louis Randon, argumentując, że była niewypróbowana, a jej szybkostrzelność sprzyjałaby nadmiernemu zużyciu amunicji.