Przyjęcie takiej formy treningu umożliwiło prowadzenie długofalowego cyklu przygotowań, na przykład do mistrzostw świata, mistrzostw Europy czy Spadochronowych Mistrzostw Armii Zaprzyjaźnionych. Istniały również plany szczegółowe treningu, opracowane w cyklu tygodniowym. System ten zdawał egzamin. W latach 80. dowództwo ograniczyło limit godzin nalotu na samoloty i śmigłowce, brak było pieniędzy na nowoczesne spadochrony. Wprowadzony do sekcji w połowie lat 70. spadochron Strato-Cloud kosztował ponad 2000 dolarów, co przy zapotrzebowaniu sekcji wynoszącym około 10. sztuk rocznie stanowiło koszty trudne do poniesienia przez klub. W czasie, gdy w drugiej połowie lat 70. czołowi zawodnicy wykonywali po 700 skoków rocznie, to na początku lat 80. średnia ta spadła do 350-400 skoków. Z sekcji odeszli zawodnicy: st. sierż. Wiktor Świegoda i st. sierż. Kazimierz Skowron. W roku 1981 i 1982 nastąpiło dalsze osłabienie sekcji. Odeszli kolejno: st. sierż. Jerzy Dąbrowski i najlepszy akrobata w historii sekcji st. sierż. Roman Łapucki, medalista świata z Rzymu. W 1983 r. odszedł członek kadry Wojska Polskiego i kadry narodowej st. sierż. Janusz Raj. Zespół uzupełnili skoczkowie: sierż. Wiesław Guzik i sierż. Marian Bobowski. Również ich rówieśnicy sierż. Bogusław Marszałek, sierż. Ryszard Galiński i sierż.