Widzew podobnie jak inne okoliczne podłódzkie osady stanowił zaplecze rąk do pracy, służył jako baza surowcowa i miejsce taniego noclegu dla coraz liczniejszej rzeszy niesionych nadzieją lepszego życia chłopów. Taki obraz Widzewa, podobnie zresztą jak i innych okolicznych podłódzkich miejscowości, uległ już w latach 70. XIX w. dość poważnym zmianom.
Budowa przemysłu na Widzewie Do lat 70. XIX w. Widzew stanowił względem Łodzi głównie zaplecze surowcowe i żywnościowe oraz miejsce, w którym pomieszkiwali nieraz po kilka lat wiejscy przybysze – pracownicy łódzkich fabryk. Ten stan rzeczy zmienił się za sprawą Juliusza Kunitzera. Szukając terenów pod budowę zakładów bawełnianych trafił on do Widzewa. Miejsce to okazało się wprost idealne dla inwestorów. Doskonała lokalizacja tuż przy Szosie Rokicińskiej zapewniała, podobnie jak linia kolejowa fabryczno-łódzka, swobodny dowóz surowców i wywóz produkcji. Ponadto przez wieś przepływała rzeczka Jasień, mogąca zaopatrzyć fabryki w wodę wykorzystywaną w procesie produkcji włókienniczej, zaś w okolicy było mnóstwo taniej siły roboczej. W 1879 Kunitzer odkupił od Ludwika Meyera, zakupione przez tego drugiego rok wcześniej od chłopów Widzewa, grunty położone pomiędzy dzisiejszymi ulicami Niską i Szpitalną. W stosunkowo szybkim czasie J. Kunitzer wespół z J.