Podczas wieloletniej eksploatacji powstało wyrobisko, które pochłonęło znaczną część góry i sięgające kilkunastu metrów poniżej poziomu morza.
Cementownia wstrzymała pracę w marcu 1945 r. w obliczu zbliżającego się frontu. Kiedy w maju do Lubina wkroczyły wojska radzieckie, Rosjanie potraktowali zakład jako łup wojenny: dokonali demontażu urządzeń i instalacji znajdujących się w kopalni i cementowni, które załadowano na statki i wywieziono do Związku Radzieckiego. Nienadzorowane wyrobisko zaczęło napełniać się stopniowo wodami podskórnymi. W 1948 władze polskie postanowiły wznowić eksploatację złoża. Wypompowano wodę, sprowadzono niezbędne maszyny i urządzenia. Kopalnia funkcjonowała do 1954, kiedy to ze względu na wyczerpywanie się złoża i rosnące trudności z pozyskiwaniem kredy (wyrobisko stawało się coraz głębsze) zakończono jego eksploatację. Od tego momentu wyrobisko zaczęło ponownie wypełniać się wodami podskórnymi i opadowymi (w odróżnieniu od genezy Jeziora Szmaragdowego w Szczecinie, proces ten był powolny i nie miał charakteru katastrofalnego). Ok. 1960 poziom wody zrównał się z wysokością lustra wody w Zalewie Szczecińskim.