Komendant Fortu Laramie powiedział później: "Nie ulega wątpliwości, że podporucznik Grattan opuścił fort z twardym postanowieniem aresztowania Indianina, nawet gdyby miałoby to doprowadzić do walki".
Wódz Indian Brulé Conquering Bear starał się chronić winnego Indianina. Próbował rozwiązać problem poprzez pertraktacje, oferując jako zadośćuczynienie konia, jednak Grattan kategorycznie odrzucił tę propozycję. Napiętą sytuację zaostrzył będący pod wpływem alkoholu tłumacz, który lżył Indian. Gdy wódz Conquering Bear oburzony wstał, zamierzając opuścić posiedzenie, został trafiony śmiertelnie strzałem w plecy przez jednego z żołnierzy. Nastąpiła wymiana strzałów, podczas której Grattan i niemal wszyscy z jego żołnierzy zostali zabici. Ocalał zalewie jeden żołnierz, który ciężko ranny uciekł do fortu, jednak zmarł w wyniku odniesionych ran. Po stronie Indian wódz Conquering Bear był prawdopodobnie jedyną ofiarą zajścia.
Następstwa Zdarzenie wywołało burzę w prasie amerykańskiej, która określała je mianem masakry, wywołując antyindiańską kampanię.