Na tym tle Wyatt recytuje fragment tekstu Kevina Ayersa "Singing a Song in the Morning".
"Out-Bloody-Rageous" był najambitniejszą z dotychczasowych kompozycji Ratledge’a. Rozpoczyna ją bardzo długie preludium powstałe dzięki różnym technikom manipulacji taśmami (pętle, puszczanie do tyłu itd.) i świadczące o wpływie jaki miały na niego minimalistyczne idee i Terry Riley, z którym Ratledge i Daevid Allen współpracowali w Paryżu. Główny temat utworu pojawia się dopiero w piątej minucie i jest przedstawiony przez saksofony na tle arpeggia gitary basowej na akordzie C9 (C²-G²-C³-D³). Ratledge wykonuje następnie solo organowe na tle zmiennych 7-nutowych figur granych na pianinie.
Album ten reprezentuje całkowite odejście zespołu od ich poprzedniego stylu muzycznego. Zmiana była radykalna.