Kościół katolicki interpretuje te słowa w znaczeniu, że Jezus był jedynakiem, bo gdyby Maria miała dzieci, nie potrzebowałaby opieki od kogoś „z zewnątrz”.
Protestanci i Świadkowie Jehowy odrzucają tę interpretację, gdyż uważają, że bracia Jezusa nie wierzyli jeszcze wtedy, że jest on Mesjaszem.
Inne zrozumienie tej mowy może być takie, że Jezus, na skraju śmierci, będąc zmuszonym oddać wszystko, co posiadał, oddaje swoją ostatnią „więź”, czyli matkę. Z tego wynika, że umiera on w całkowitym niedostatku, nawet bez wsparcia rodziców.
Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił A około dziewiątej godziny Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lema sabachthani?”, to jest: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27, 46)
O dziewiątej godzinie Jezus zawołał donośnym głosem: „Eloi, Eloi, lema sabachthani”, co znaczy: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mk 15, 34)