Uzyskawszy pod koniec 1945 r. od prymasa Augusta Hlonda indult na odprawianie nabożeństw w obrządku łacińskim, w styczniu 1946 r. wyjechał na terytorium wrocławskiej administracji apostolskiej, gdzie był proboszczem w kilku miejscowościach. Sporadycznie odprawiał też nabożeństwa żałobne za zmarłych grekokatolików, starając się jednocześnie o zgodę na sprawowanie liturgii w obrządku wschodnim. Jako pierwszy ksiądz greckokatolicki zaczął po wojnie sprawować liturgię w tym obrządku w parafii Rudna. Prawdopodobnie właśnie z tego powodu, być może pod naciskiem władz, został jednak usunięty i przeniesiony do diecezji opolskiej przez krótki okres zastępował proboszczów łacińskich w trzech parafiach, w 1953 r. został administratorem (a później proboszczem) w Rogach pow. Niemodlin.

Władze komunistyczne przychylnie oceniały ks. Polańskiego. Był on sekretarzem gminnego koła Komitetu Obrońców Pokoju i członkiem zarządu powiatowego tej organizacji, a także członkiem Komisji Księży przy Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. W latach pięćdziesiątych publicznie zabierał kilkakrotnie głos na różnego rodzaju zebraniach popierając linię partii i władz, o czym donosiła miejscowa prasa i z czego musiał się tłumaczyć we wrocławskiej Kurii.