Kampanie Jeszcze w tym samym roku Fryderyk wyprawił się do Niemiec i odbił Brunszwik. Ten sukces przyniósł Korpusowi sławę, która ugruntowała się w kolejnych latach, gdy Korpus brał udział w walkach z Francuzami.

Wyzwolony Brunszwik szybko znów dostał się w ręce armii napoleońskiej, jednak Korpus zdołał się wycofać. Książę ewakuował swoje siły do Wielkiej Brytanii, gdzie przebywał jego kuzyn, regent Jerzy (późniejszy król Jerzy IV). Z tego też powodu Korpus został wysłany na Półwysep Iberyjski, jako posiłki dla wojsk brytyjskich walczących w hiszpańskiej wojnie wyzwoleńczej z Francuzami.

W kampanii hiszpańskiej Czarny Korpus wykazał się walecznością i odwagą, co ugruntowało jego militarną pozycję. Kłopoty finansowe i brak politycznego poparcia groziły w tym czasie rozwiązaniem Korpusu, do czego jednak nie doszło.

W 1813, gdy Napoleon wrócił pobity z wyprawy rosyjskiej, Czarny Korpus powrócił ze swym dowódcą do Niemiec i triumfalnie wkroczył do Brunszwiku. Tam też uzupełniono stan liczebny jednostki.

Po ucieczce cesarza Francuzów z Elby, w trakcie 100 dni Napoleona, Korpus dobrowolnie podporządkował się rozkazom księcia Wellingtona i jako Korpus Brunszwicki (nazwa tylko na czas kampanii) wszedł w skład VII koalicji.