Po dojściu Hitlera do władzy jedną z pierwszych decyzji nowego reżimu była delegalizacja wszystkich partii lewicowych i represje wobec nich. W reakcji na te wydarzenia liderzy francuskiej i czeskiej partii komunistycznej, Maurice Thorez i Klement Gottwald, wysłali telegram do kierownictwa Kominternu, w którym proponowali zawarcie sojuszu z socjaldemokratami. Sugestie te zostały odrzucone. Rok później doszło do wspólnego masowego strajku robotników we Francji przeciwko faszyzmowi, w którym Francuska Partia Komunistyczna maszerowała wspólnie z socjaldemokracją. Zostało to potępione w propagandzie ZSRR i wywołało podziały w obrębie francuskiej partii komunistycznej, Thorez był zwolennikiem frontu ludowego a jego rywal Jacques Doriot, przeciwnikiem tej koncepcji.

W 1934 roku sekretarzem generalnym Kominternu został Georgi Dymitrow, który był zwolennikiem szerokiego sojuszu partii lewicowych. Dmitrow próbował przekonać Stalina do zmiany strategii Kominternu. W październiku 1934 roku Maurice Thorez wygłosił przemówienie, gdzie oznajmił sojusz z socjaldemokratami i po raz pierwszy użył terminu „front ludowy”. W grudniu tego samego roku Stalin oficjalnie poparł zmianę strategii Kominternu, co było decydujące dla powstania frontu.