Ich domyśla klasyfikacja, w rosnącym porządku racjonalności, wychodzi z bardzo słabo zracjonalizowanego poziomu zwyczaju (nie wiadomo, dlaczego podporządkowujemy się rutynie, korzystamy jednak ze środków) i podąża ku poziomowi afektu (który poza środkami przyznaje kres działaniu), a następnie wartości (czynność jest kierowana znaczeniem, ale bez zdawania sprawy z konsekwencji działań), aby zakończyć się wraz z racjonalną czynnością (gama czynności jest kompletna: środki-cele-wartości-konsekwencje). Rozwój racjonalności pozwolił człowiekowi wyrwać się z solidarnego z kosmosem świata tradycji i emocji i wytworzyć społeczeństwa nowoczesne, kierowane przede wszystkim wartościami religijnymi, a także racjonalnością biurokratyczną. Ten rozwój jest czasem uważany za szkodliwy przez Webera, który w swoich pesymistycznych pracach opisuje świat gubiący sens, wydany na autonomizację sfer działania, niezdolnych do wytwarzania wspólnego świata, do komunikowania się, ponieważ nie widzi, że ludzie dysponują zdolnościami wytwarzania sensu niezależnie od okoliczności.