Rodzina zamieszkiwała blisko centrum przy ul. Avenida Angelica w dzielnicy Higienópolis, ponadto dysponowała domem w kurorcie poza miastem, z uwagi na pozycję ojca cieszyła się zamożnością i dostatkiem w trudnych latach 70. w Brazylii. Max i Igor uczyli się w katolickiej szkole w São Paulo, prowadzonej przez siostry zakonne. W 1979 rodzina odbyła wycieczkę po Europie i Ameryce Północnej, podczas której odwiedzili Montagna Spaccata we Włoszech oraz Watykan, gdzie Max został ochrzczony. Miesiąc po powrocie z wojaży niespodziewanie zmarł na serce jego ojciec Graziano, który jak się okazało, dwa tygodnie wcześniej postanowił, że przeniesie się z rodziną do Włoch, gdzie miał kontynuować służbę zawodową.

Po śmierci męża Vânia Cavalera jeszcze przez kilka lat była zatrudniona w konsulacie. Po stracie głowy domu rodzina utraciła zamożny status, była zmuszona zamieszkać wraz z babcią rodzeństwa w Belo Horizonte w dzielnicy Santa Teresa, a celem utrzymania domu mający 10 i 11 lat Max i Igor podejmowali zajęcia zarobkowe (np. w fabryce kapeluszy należącej do dziadka i w innych miejscach, finalnie w sklepie muzycznym sprzedając płyty). Wskutek straty ojca w braciach nastąpiła faza buntu i frustracji, co zwróciło ich w stronę muzyki. Stało się tak mimo tego, że obaj zafascynowani byli futbolem.