Lekceważące potraktowanie przez biskupa prośby delegacji doprowadziło do ostrego konfliktu.

Młody ksiądz Franciszek Hodur i delegacja wiernych zawiozła petycję (podpisaną przez 5000 osób) do Rzymu (w lutym 1898 r.), by wręczyć ją papieżowi Leonowi XIII. Mając polecające listy od ks. Stojałowskiego przedstawił kurialistom rzymskim sprawę ucisku i wyzysku polskiego ludu w Ameryce. Nadzieje okazały się płonne. Odpowiedź Rzymu była negatywna. Gdy tak stanęła sprawa, to na zwołanym zgromadzeniu parafialnym 18 września 1898 r. scrantonianie jednomyślnie (uczestniczyło ok. 400 osób) postanowili nie wracać pod jurysdykcję biskupów rzymskich. W odpowiedzi na to, jak zresztą można było z góry przewidzieć, w dniu 2 października 1898 r. biskupi rzymskokatoliccy (bp ordynariusz O’Hara i jego pomocnik bp Hoban) rzucili na ks. Hodura „klątwę kościelną”, która objęła również wszystkich jego „zbuntowanych parafian”.