Prawą ręką szefów byli Krzysztof Jędrzejczak, ps. „Jędrzej ” oraz Wojciech S. Zostali oni oskarżeni m.in. o współudział w zabójstwie Ireneusza Jesionowicza ps. „Gruby Irek” oraz zlecenie zabójstwa Nikodema Skotarczaka ps. Nikoś – domniemanego szefa trójmiejskiego świata przestępczego. Grupie zarzuca się również uprowadzenia biznesmenów z Opoczna, Tomaszowa Mazowieckiego i Konstantynowa Łódzkiego.
W ramach winiarskiej działalności członkowie gangu wykorzystywali lukę w prawie, unikając w ten sposób płacenia podatku akcyzowego i VAT. W latach 1997–1999 kilkadziesiąt firm winiarskich uszczupliło podatek akcyzowy i VAT w łącznej wysokości ponad 60 mln zł; sądy skazały za to kilkadziesiąt osób. W sumie w różnych wątkach łódzkiej ośmiornicy oskarżonych zostało ponad 200 osób. Wśród nich są gangsterzy, ale także m.in. biznesmeni, księgowi, były urzędnik ministerstwa rolnictwa, byli urzędnicy skarbowi, funkcjonariusze służby więziennej, lekarze i brokerzy ubezpieczeniowi. W marcu 2003 r. mec. Piotr Paduszyński, pełnomocnik oszukanej przez łódzką ośmiornicę spółki Butbędzin, udowodnił, że członkowie mafii ukryli uzyskane z przestępstwa pieniądze, przekazując je swoim żonom bądź konkubinom.