Bojarczuk wiódł żywot typowy dla polskiego chłopa z przełomu wieków. Gospodarował z żoną na własnym kawałku ziemi, a na starość przekazał gospodarstwo synowi, zajmując się pasaniem bydła. Lubił to zajęcie, bo miał wtedy dużo czasu na czytanie, podziwianie uroków natury, na wspomnienia i pisanie wierszy. W wolnych chwilach dużo czytał. Interesowały go nauki przyrodnicze, filozofia, astronomia, kosmologia, historia, mitologia, malarstwo, rzeźba, architektura, muzyka, a przede wszystkim – literatura.

Dzięki stateczności, talentowi i rozległej wiedzy, cieszył się szacunkiem i uznaniem u krasnostawskiej inteligencji, której spotkania odbywały się u rejenta Komorowskiego. Wybierano go do powiatowych rad samorządowych, uczestniczył w działalności Związku Młodzieży Wiejskiej i Strzelca. Był zwolennikiem Piłsudskiego.

W ciągu długiego życia prawie nie opuszczał rodzinnych okolic. Nieliczne dalsze wyprawy, to piesze pielgrzymki – „wycieczki” na odpusty do Gorzkowa, Krasnobrodu, Leżajska, Tarnogóry, Lublina i na Jasną Górę. W 1921 r. prawdopodobnie dotarł raz w życiu pociągiem do Warszawy.

Twórczość Najstarszy zachowany wiersz Bojarczuka datowany jest na 1914 r. Jego wcześniejszej twórczości nie odnajdziemy.